Euskera, Bilbao i Antifaxista

Wpadlam w sam srodek Fiesty de Bilbao. Aste Nagusia AD 2011.
W centrum miasta stoi kilkanascie scen, na kazdej widnieje symbol skloterski, flaga Antifaxista lub przynajmniej czerwona flaga baskijska. Jedna ze scen zajeta jest przed jeden z tutejszych sklotow, Kukutza, ktory dziala prezenie jako lokalne centrum kultury, i niestety jest zagrozony ewikcja.
W ogole mam wrazenie, jakby cala fiesta organizowana byla przez skloty, w dodatku po calym Bilbao rozsiane sa rzesze zalogi punkowej. Jak tak dalej bedzie przeniose sie do Hiszpanii, choc wybor miedzy Barcelona a Bilbao bylby raczej trudny.
Ludzie na ulicach tancza, pija (nawet nie na umor, jakby to mialo miejsce w przypadku Polski), krotko mowiac festyn jak sie patrzy, ale bez chcrakterystycznej odpustowej otoczki jak w Polsce chociazby. Jeden z performerow ulicznych aspirowal do miana hiszpanskiego Dub FXa ze swoim beatboxowym show, Jakby ktos byl zainteresowany pan nazywa sie Ram Z i z latwoscia mozna go znalezc na majspejs.
A w miedzy czasie zaliczylam wizyte u baskijskiej dentystki, ktora lamana angielszczyzna zdolala mi wytlumaczyc, ze moj zab jest "muerte" i ze czeka mnie powazne leczenie po powrocie do Londynu. Life goes on. Victoria, moja znajoma, piecze wlasnie weganska tortille a w miedzy czasie przesluchujemy kapele screamowe. Jest pieknie. Ponizej filmik przedstawiajacy troche Kukutze.


Comments

Popular posts from this blog

Three weeks into my Panchakarma retreat

What moving across the continent taught me

A vida na estrada: Portugal